Jak uprościć ekran lub flow bez psucia funkcjonalności
- 6 godzin temu
- 3 minut(y) czytania
Hasło „uprośćmy ten ekran” brzmi niewinnie, ale w praktyce to zapalnik do wojny domowej w zespole:
Design chce „czyściej i więcej światła”.
Biznes chce, „żeby wszystkie opcje były widoczne”.
Dev boi się, że znikną funkcje, które kodowali miesiąc temu.
Support ostrzega, że klienci będą dzwonić z pytaniami.
W efekcie „upraszczanie” kończy się albo pudrowaniem trupa (zmiana kolorów bez zmiany logiki), albo paraliżem, bo „wszystko jest potrzebne”.
Prawda jest jednak taka, że da się uprościć flow bez zabijania funkcjonalności. Musisz tylko przestać myśleć o „usuwaniu rzeczy”, a zacząć myśleć o hierarchii.
Oto 10 zasad, jak to zrobić z głową.
1) Zdefiniuj „główne zadanie” tego ekranu
Najważniejsze pytanie, jakie musisz zadać: Po co użytkownik wchodzi na ten ekran?
Musi być jedna odpowiedź. Jedno główne zadanie.
Przykłady:
„Chce wysłać fakturę” (a nie: przeglądać archiwum stawek VAT).
„Chce dodać członka zespołu”.
„Chce znaleźć konkretny raport”.
Szybki test:
Jeśli patrząc na ekran nie potrafisz dokończyć zdania: „Ten ekran służy do… [jedna rzecz]”, to znaczy, że zaczynasz od chaosu. Jeśli ekran próbuje robić 5 rzeczy naraz, nigdy nie będzie prosty.
2) Oddziel „teraz” od „może później”
Na każdym ekranie są elementy potrzebne w 80% przypadków i te potrzebne raz na rok. Błędem jest traktowanie ich na równi.
Jak to naprawić:
Rzeczy kluczowe pokazuj od razu.
Rzeczy rzadkie chowaj do: „Więcej opcji”, rozwijanych paneli, ustawień zaawansowanych.
To nie jest kastrowanie produktu z funkcji. To przeniesienie ich z pierwszego planu na drugi.
3) Najpierw „Szczęśliwa Ścieżka”, potem wyjątki
Największy błąd? Projektowanie flow pod wszystkie możliwe scenariusze naraz. Wtedy ekran obrasta w warunki, ostrzeżenia i edge case’y.
Jak to naprawić:
Zaprojektuj idealną ścieżkę dla najczęstszego przypadku (Happy Path). Ma być prosta, krótka i prowadzić do celu.
Dopiero gdy to masz, dokładasz obsługę wyjątków (ale tak, by nie przeszkadzała większości).
4) Zmniejsz liczbę decyzji, a nie tylko liczbę przycisków
Czasem ekran wygląda minimalistycznie, ale jest trudny mentalnie, bo zmusza użytkownika do myślenia („Co mam tu wybrać?”).
Jak to naprawić:
Smart Defaults – ustaw domyślne wartości, które pasują do 90% użytkowników.
Rekomendacje – zamiast suchej listy opcji, napisz: „Najlepsze dla małych zespołów”.
Przykłady – w pustym polu wpisz placeholder, np. „np. Projekt Marketingowy Q3”.
5) Mów po ludzku (uprość copy)
Skomplikowany ekran często jest skomplikowany tylko dlatego, że napisano go żargonem technicznym lub wewnętrznym językiem firmy.
Jak to naprawić:
Zamiast „Konfiguracja parametrów segmentacji” → Napisz: „Wybierz, do kogo wysłać”.
Zamiast „Zainicjuj synchronizację” → Napisz: „Połącz i pobierz dane”.
Usuń słowa-wydmuszki („zoptymalizuj”, „efektywnie”, „kompleksowo”).
6) Progressive Disclosure (ujawnianie stopniowe)
To najpotężniejsza technika godząca potrzeby „Power Usera” i nowicjusza.
Jak to działa:
Zaawansowane ustawienia pokazują się dopiero po kliknięciu „Zaawansowane”.
Dodatkowe pola formularza pojawiają się dopiero, gdy użytkownik wybierze konkretną opcję.
Dzięki temu większość ma prostą autostradę, a eksperci mają swoje skróty, gdy ich potrzebują.
7) Zabójcy Flow (modale i ostrzeżenia)
Nic tak nie psuje prostoty jak wyskakujące okienka przy każdej akcji.
„Czy na pewno?”, „Uwaga!”, „Potwierdź”.
Jak to naprawić:
Zamiast modala → użyj potwierdzenia inline (w treści).
Zamiast pytać „Czy na pewno?” → daj możliwość cofnięcia akcji (Undo).
Zamiast odsyłać na inny ekran → otwórz panel boczny (Sidebar).
8) Jedna hierarchia akcji
Jeśli na ekranie masz 4 przyciski i wszystkie są tego samego koloru i wielkości, użytkownik nie wie, co jest ważne.
Jak to naprawić:
Jeden główny przycisk (primary action) – najbardziej widoczny.
Reszta to przyciski drugorzędne (secondary) – lżejsze, często bez tła.
Akcje destrukcyjne (usuń/anuluj) – oddzielone wizualnie, żeby nie kliknąć przez pomyłkę.
9) Uprość logikę, a UI naprawi się sam
Często interfejs jest brzydki, bo odzwierciedla skomplikowane procesy biznesowe pod spodem. Jeśli uprościsz zasady, UI stanie się prosty automatycznie.
Przykład:
Zamiast projektować UI pod „7 statusów zamówienia”, zapytaj biznes, czy nie wystarczą nam 3 (przyjęte, w realizacji, gotowe). To często daje lepszy efekt niż przesuwanie pikseli.
10) Metoda „Przed / Po” na liczbach, nie na gustach
Żeby uniknąć dyskusji „podoba mi się / nie podoba mi się”, ustal twarde kryterium sukcesu.
Jak to zrobić:
„Chcemy skrócić czas wykonania zadania o 20%”.
„Chcemy zmniejszyć liczbę błędów w formularzu”.
Zrób test na 5 osobach: sprawdź, gdzie się zatrzymują i co je myli. To zamienia kłótnię o kolory w rozmowę o wynikach.
Ćwiczenie: „Brutalna redukcja”
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć upraszczanie, zrób to ćwiczenie (zajmie 15 minut):
Zrób zrzut ekranu.
Wymaż 30% elementów (tekstów, ikonek, pól).
Zadaj pytanie: „Czy nadal da się wykonać główne zadanie?”.
Zdziwisz się, jak wiele elementów jest tam tylko z przyzwyczajenia.
Uproszczenie ekranu nie polega na zabraniu użytkownikowi możliwości. Polega na schowaniu haosu, żeby użytkownik mógł się skupić na zadaniu.
Jeśli masz poczucie, że jakiś ekran w Twoim produkcie jest „przeładowany”, zacznij od jednego pytania:
„Jaka jest ta jedna rzecz, po którą użytkownik tu przyszedł?”
Reszta to tylko didaskalia.