Jak sprawdzić pomysł w 48 godzin, zanim wejdzie na development
- 3 lut
- 3 minut(y) czytania
Najdroższym sposobem na sprawdzenie, czy pomysł ma sens, jest jego zbudowanie.
Mimo to, wciąż wpadamy w tę samą pułapkę:
Mamy „genialny” pomysł na funkcję.
Robimy makiety High-Fi (bo musi ładnie wyglądać).
Piszemy historyjki, estymujemy, planujemy sprinty.
Zespół deweloperski spędza 4 tygodnie na kodowaniu.
Wypuszczamy to na produkcję i… cisza.
Nikt tego nie używa, albo używa garstka osób, a Wy zostajecie z kodem, który trzeba utrzymywać.
Prawda jest taka: nie potrzebujesz gotowego kodu, żeby zweryfikować wartość. Potrzebujesz tylko dowodu, że problem istnieje, a ludzie chcą go rozwiązać.
Oto zestaw metod, jak w 48 godzin (lub krócej) zdobyć 80% pewności, zanim napiszecie choćby jedną linijkę kodu.
1) Test „Fake Door”
To klasyk, ale rzadko stosowany odważnie. Zamiast budować całą funkcjonalność (np. zaawansowany eksport raportów), budujesz tylko punkt wejścia. Może to być przycisk w menu, baner w panelu albo opcja w ustawieniach.
Jak to zrobić w 48h:
Dodaj przycisk z nazwą nowej funkcji w miejscu, gdzie użytkownik naturalnie by jej szukał.
Gdy użytkownik kliknie, pokaż modal: „Dzięki za zainteresowanie! Jeszcze nad tym pracujemy. Zostaw maila, powiadomimy Cię, gdy będzie gotowe”.
Mierz CTR (Click-Through Rate). Jeśli nikt nie klika – nikt tego nie potrzebuje. Jeśli klika 20% bazy – masz zielone światło.
2) Test „Concierge” (funkcja obsługiwana przez człowieka)
Użytkownik myśli, że proces jest zautomatyzowany, ale pod spodem robotę wykonuje człowiek. To idealne dla skomplikowanych algorytmów czy integracji AI.
Jak to zrobić w 48h:
Obiecaj wynik (np. „Spersonalizowany plan diety”, „Dobór idealnych ustawień”).
Zbierz dane przez prosty formularz (Typeform / Google Forms).
Wygeneruj wynik ręcznie (Ty lub ktoś z zespołu) i wyślij go mailem w ciągu 24h.
Jeśli ręczna obsługa 10 zgłoszeń Cię przerośnie – to wspaniały problem. Wtedy wiesz, że warto to automatyzować.
3) Sprawdzenie „hacków” użytkowników
Ludzie są leniwi. Jeśli mają duży problem, to już teraz próbują go jakoś rozwiązać, często w pokraczny sposób. Jeśli nie widzisz żadnych prób radzenia sobie z problemem, to prawdopodobnie problem nie jest wystarczająco bolesny.
Jak to zrobić w 48h:
Przejrzyj logi wyszukiwania w Twoim produkcie (czego szukają, a nie znajdują?).
Przejrzyj tickety supportowe pod kątem słów: „jak zrobić”, „workaround”, „obejście”.
Jeśli ludzie używają Excela, żeby obrobić dane z Twojego produktu, bo Ty im tego nie umożliwiasz – to sygnał, żeby to zmienić.
4) Kampania „na zimno” (Email test)
Zanim zaangażujesz designera, wyślij propozycję wartości bezpośrednio do użytkowników. Słowa są tańsze niż makiety.
Jak to zrobić w 48h:
Wybierz segment 100–200 aktywnych użytkowników.
Wyślij im prostego maila (plain text, bez marketingu):
Temat: Pytanie o [Problem X]
Treść: „Cześć, myślimy nad dodaniem [Funkcja Y], żebyś mógł [Korzyść Z]. Czy to byłoby dla Ciebie użyteczne? Odpisz TAK/NIE, to pomoże nam w decyzji.”
Liczba odpowiedzi (i ich jakość) powie Ci więcej niż godzina brainstormingu w salki konferencyjnej.
5) Szybka weryfikacja przez Support i Sales
Twój zespół, który rozmawia z klientami, wie rzeczy, których nie ma w żadnych analitykach. Oni są na pierwszej linii frontu.
Jak to zrobić w 48h:
Zadaj na Slacku/Teamsach konkretne pytanie do działu sprzedaży/wsparcia:
„Ile razy w ostatnim miesiącu klient zapytał o X?”
„Czy straciliśmy ostatnio jakiegoś klienta przez brak X?”
Jeśli odpowiedź brzmi „Nigdy o to nie pytali” – masz czerwoną flagę. Jeśli brzmi „Tak, pytają codziennie!” – masz walidację i potwierdzenie.
6) Analiza rozwiązań u konkurencji
Brzmi banalnie, ale często o tym zapominamy. Jeśli 5 Twoich konkurentów to ma, to jest to standard rynkowy. Jeśli nikt tego nie ma – są dwie opcje: jesteś wizjonerem albo nie ma na to rynku.
Jak to zrobić w 48h:
Załóż darmowe konta trial u 3 konkurentów.
Sprawdź, jak oni rozwiązują ten problem.
Poszukaj recenzji ich funkcji. Na co ludzie narzekają w ich rozwiązaniu? Zbuduj to, co u nich nie działa.
Kluczowa zasada: Szukaj dowodów na „NIE”
Naturalnym odruchem jest szukanie potwierdzenia, że nasz pomysł jest świetny (confirmation bias). W trakcie tych 48 godzin musisz robić odwrotnie. Spróbuj „zabić” swój pomysł. Jeśli po 2 dniach testów pomysł nadal żyje i się broni – dopiero wtedy wpuść go do backlogu.
Ćwiczenie: Karta Walidacji (zrób to w 15 minut)
Zanim wrzucisz zadanie do Jiry, wypełnij tę prostą formatkę:
Hipoteza: Wierzymy, że [Funkcja X] rozwiąże [Problem Y] dla [Użytkownika Z].
Sygnał: Użytkownicy już teraz robią [Obecne zachowanie/Hack].
Test 48h: Sprawdzimy to poprzez [Metoda z listy wyżej].
Kryterium sukcesu: Uznamy, że warto to budować, jeśli [np. 15% osób kliknie / 5 osób odpisze na maila].
Jeśli nie potrafisz tego wypełnić, to znaczy, że grasz w ruletkę budżetem firmy. Lepsza bolesna prawda po 48 godzinach, niż rozczarowanie po 3 miesiącach kodowania.
Łatwo jest wpaść w tryb „fabryki funkcji”, gdzie sukces mierzy się liczbą wypuszczonych release'ów. Ale w firmie nie płacą za ilość kodu, tylko za rozwiązane problemy. Metody, które opisałem powyżej, mają jedną wspólną cechę: zmieniają „wydaje mi się” w „wiem”.
Zrób szybki test, eksperyment albo przejrzyj logi supportu. Zdziwisz się jak wiele można się dowiedzieć o użytkownikach i produkcie bez angażowania developmentu.